Bóg dał nam ciało do życia na tej ziemi, ale też dał nam ducha.
Tak mówi PAN, który rozpostarł niebiosa, założył fundamenty ziemi i stwarza ducha człowieka w jego wnętrzu (…) Zach.12.1
Nie chodzi o Ducha Świętego – chodzi o ducha człowieka. Biblia wyjaśnia ta kwestię dość jasno:
Bo kto z ludzi wie, co jest w człowieku oprócz ducha ludzkiego, który w nim jest? Tak samo i tego, co jest w Bogu, nikt nie zna, oprócz Ducha Bożego.
1 Kor. 2:11
Każdy niezbawiony, nieodrodzony przez Boga człowiek ma „nieaktywną” tą duchową część tzn.:
- nie potrafi rozróżnić wielu rzeczy z Bożej perspektywy, bo ma przytępioną, nie działającego ducha
- nawet nie wie co się Bogu podoba i nie chce tego wiedzieć, bo nie jest w żywej relacji z Bogiem
- Biblia używa określenia, że taki człowiek jest „umarły, nieżywy duchowo”
Takiego stanu – śmierci duchowej – doświadcza człowiek kiedy po raz pierwszy zgrzeszy. Umiera w nim ta duchowa część.
I wy byliście umarłymi na skutek waszych występków i grzechów. Efez.2.1
Jednak kiedy Bóg ratuje człowieka…dzieje się rzecz niesamowita!Bóg zbawia go – czyli odnawia jego wnętrze – to znaczy, że tą właśnie duchową część człowieka Bóg przywraca do działania – do „żywotności”.
Lecz Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, z powodu swojej wielkiej miłości, którą nas umiłował; I to wtedy, gdy byliśmy umarli w grzechach, ożywił nas razem z Chrystusem. Efez.2.4-5
Jeśli jesteś kobietą, która nie oddała Bogu całego swojego życia – czyli ciała i ducha – to w tym życiu możesz dbać zaledwie o ciało ….i to wyłącznie dla zaspokojenia własnych ambicji. Nawet jeśli dbasz i troszczysz się o innych ludzi w swoim życiu, nawet jeśli jesteś najbardziej moralną i etyczna osobą, to nie mając ożywionej duchowej części, nie możesz żyć dla Boga – bo nie masz kontaktu (żywej relacji) z Bogiem.
W poprzedniej części serii „Dbam o siebie” dowiedziałyśmy się, że ciało pozwala na interakcje ze światem materialnym, ziemskim. Teraz już wiemy, że duch człowieka pozwala na interakcję ze światem duchowym – czyli z Bogiem.
I w ten sposób mamy pełnego człowieka, z całym jego potencjałem! Potencjałem, który Bóg chce używać, aby pokazać ludziom jak bardzo ich kocha i chce, żeby każdy człowiek doszedł do poznania tej prawdy.
Kiedy Bóg mówi, że mamy być jak ten, który was powołał, jest święty, tak i wy bądźcie świętymi we wszelkim postępowaniu. Gdyż jest napisane: Świętymi bądźcie, bo ja jestem święty. 1 P 1:15-16, to chodzi mu o całego człowieka: o jego warstwę zewnętrzną: ciało, ale też o nasze wnętrze: czyli ducha. Ciało, przez które mamy połączenie z tym światem i ducha – który ma przekonywać ciało do takich zachowań, których człowiek normalnie by nie zrobił – jak np.: kochać swoich nieprzyjaciół, błogosławić im, przebaczać wrogom, kontrolować swoją mowę, pożyczać i nie oczekiwać zwrotu.
Zatem: Czy chrześcijanka może dbać o siebie – jak niektórzy pytają?
Mamy dbać o siebie we wszyskich obszarach, w których zostałyśmy stworzone i we wszystkim w czym uczestniczymy na tej ziemi.
Dla człowieka biblijnie wierzącego to powinna być zupełnie naturalna rzecz!
I. Dbam o ciało – czyli o zewnętrzny namiot, bo:
- jestem wdzięczna – doceniam to, że Bóg stworzył dla mnie ciało do tego, żebym mogla doświadczać ten świat i mieć przez to ciało interakcje ze światem – przez to ciało mogę również wpływać na ten świat;
- będąc na tej ziemi mam zadania do wykonania – swoim zachowaniem w ciele mam odbijać Boży obraz i podobieństwo – czyli naśladować charakter Boga. A jednym z największych zadań na tej ziemi jest opowiadać swoim całym życiem (ciałem i duchem) o jedynym prawdziwym Bogu – czyli zachęcać innych, aby zawrócili do Boga. A do tego trzeba mieć kondycję zarówno fizyczną jak i duchową :)
II. Dbam o swojego ducha – czyli o tą moją wewnętrzną część, którą właśnie niedawno Bóg przywrócił do życia – ożywił – byliście bowiem umarli w grzechach i wypadkach waszych, ale zostaliście ożywieni (Ef 2), dlatego ,że ta część – ożywiony i prowadzony przez Boga duch – ma mieć wpływ na mój rozum, uczucia, sumienie. To ta część ma kontrolować ciało z jego pożądliwościami, a nie odwrotnie. To duch ma wpływać na ciało, kiedy temu ciału się nie chce!
Bez używania tej części – tzn. bez używania ducha:
- nie da się odbijać Bożego obrazu
- nie da się żyć na Boże podobieństwo
- nie da się brać w ryzy swojego ciała!
Dlatego Paweł pisze: Ci bowiem, którzy żyją według ciała, myślą o tym, co cielesne, ale ci, którzy żyją według Ducha, myślą o tym, co duchowe.Rzym. 8:5. Bo mają ożywionego Ducha, o którego dbają i który kontroluje zachcianki ciała.
__________________
Dbanie o siebie – o swoje ciało i ducha – to jest nierozerwalny komplet. Rozwój chrześcijanki powinien odbywać się na wielu płaszczyznach i nie ograniczać tylko do spraw ciała lub tylko do tematów duchowych.
Na zakończenie serii „Dbam o siebie” zapraszam do przyjrzenia się jak przedstawiony w Słowie Bożym jest rozwój życia Pana Jezusa. Choć dzieciństwo Jezusa nie jest szeroko opisane, to wiemy, że rozwijał się we wszyskich aspektach jako człowiek.
A Jezus wzrastał w mądrości i wieku, i w łasce u Boga i u ludzi. Łuk.2:5
Rozwój intelektualny, fizyczny, duchowy i społeczny szły ze sobą razem.
1. Wzrastał w mądrości – rozwój intelektualny
Jezus nie przyszedł na ten świat jako dorosły, ale rozwijał się jak każde dziecko. Uczył się Pisma, poznawał świat, ćwiczył umysł.
💛Lekcja dla nas: Bóg ceni naukę, myślenie i poznanie – to część świętego życia.
2. Wzrastał w wieku – rozwój fizyczny
Jezus dorastał, nabierał sił, pracował jako cieśla. Dbałość o ciało nie jest próżnością, ale fundamentem służby.
💛 Lekcja dla nas: zdrowie, ruch, odpoczynek i praca są ważne, by być użytecznym dla Boga.
3. Wzrastał w łasce u Boga – rozwój duchowy
Jezus od najmłodszych lat miał świadomość swojej więzi z Ojcem: Czy nie wiedzieliście, że w tym, co należy do mego Ojca, ja być muszę? Łk 2:49. Jego duchowość była autentyczna, nie była to religijna rutyna.
💛 Lekcja dla nas: relacja z Bogiem to centrum, z którego wypływa reszta rozwoju.
4. Wzrastał w łasce u ludzi – rozwój społeczny
Jezus potrafił żyć w rodzinie, w społeczności Nazaretu, rozmawiać z uczonymi w świątyni, a potem z prostymi ludźmi. Był lubiany, ceniony, szanowany.
💛 Lekcja dla nas: relacje są miejscem, gdzie objawia się miłość – nie można być dojrzałym duchowo i zaniedbywać ludzi.
Rozwój Pana Jezusa obejmował całego człowieka:
- Umysł (mądrość),
- Ciało (wiek, siła, praca),
- Duch (łaska u Boga),
- Relacje (łaska u ludzi).
➡ To wzór dla każdej z nas – rozwój musi być zrównoważony, bo Bóg chce, abyśmy dorastały do pełni podobieństwa Chrystusa (Ef 4:13).
Ważne jest jednak to, że w rozwoju Pana Jezusa
- Jego ciało było prowadzone przez ducha – czytamy, że w najtrudniejszych momentach życia jak np. podczas kuszenia na pustyni, czy w ogrodzie Getsemane, Jezus żył w mocy ducha i nie dał się prowokować ciału. Jezus zaś wrócił w mocy Ducha do Galilei (…) Łuk.4.14
- Jezus swoje ciało i swojego ducha podporządkował swojej misji – Jezus przeszedł proces wzrastania (Łk 2:52), a gdy był przygotowany duchowo i fizycznie, Bóg rozpoczął przez Niego misję zbawienia.
Pan Bóg zwykle używa człowieka wtedy, gdy ten jest przygotowany:
- duchowo (relacja z Bogiem, posłuszeństwo, czyste serce),
- fizycznie (zdrowie, siła, wytrwałość do służby),
- intelektualnie (mądrość, rozeznanie),
- społecznie (umiejętność relacji i współpracy).
I oczywiście to wszystko pogłębia się i umacnia w czasie naszego dorastania w wierze, ale chodzi o start – o Twoją dostępność, chęć przygotowania się, świadomość, że dostałaś ciało i ducha od Boga w jakimś celu! A celem tym nie jest życie wg własnych standardów – tylko Bożych.
Po to właśnie mamy rozwijać siebie – dbać o siebie – o całego człowieka. Żeby być gotowym do tego, aby Bóg mógł używać naszego życia do swoich niesamowitych celów, które wykraczają daleko poza to życie.
Drogie kobiety, które już wiecie od Kogo macie ciało i ducha i chcecie całą siebie oddawać Bogu, bądźcie zachęcone tym artykułem, aby być bardziej odważne w oddawaniu siebie Bogu. Ten Bóg jest niesamowity i życie z nim jest przepiękne!
Ps.💛 Jeśli chcesz być zdrowa duchowo, wróć do tej cudownej Księgi Lekarskiej – Biblii. Zacznij ją czytać, znać i stosować. Autor to Lekarz, który zna się na rzeczy – bo sam skonstruował Twoje całe Ja: ciało i ducha.Tylko tam znajdziesz wszelkie witaminy do tego, aby zdrowo rosnąć i dojrzewać w wierze. Witamina C – jak cierpliwość, B – bojaźń, M- miłosierdzie, P – przebaczenie i wiele innych. A największa „bomba witaminowa” dla naszego ducha brzmi: Duch Boży, który był w Jezusie i który obudził Go z martwych, ożywił i Ciebie. Tech sam Duch! Co za odżywcza prawda! Żyj nią odważnie! Ku chwale swojego Stwórcy.
